Z okazji zbliżających się wielkimi krokami świąt - świąteczna książka! 'Chłopak na Gwiazdkę', autorstwa Kate Brian!
"Romantyczna opowieść z gwiazdkową magią w tle.
Rodzice siedemnastoletniej Lili Beckwith wyjeżdżają na weekend i Lila zamierza urządzić największą imprezę w sezonie. Jednak wszystko psuje jej młodszy brat Cooper, który ucieka z domu. A jedyn osobą, która może pomóc go odnaleźć, jest Beau - były chłopak Lili.
Problem w tym, że Lila nie znosi Beau. Jest arogancki, zarozumiały i zupełnie jej nie rozumie! Wspólna podróż oznacza niekończące się kłótnie i ciągłe napięcie, jednak Beau wciąż Lilę pociąga... Czy jest szansa, że dzięki cudownej magii świąt uda się im zakochać w sobie...na nowo?"
Jest to książka o dość prostej fabule - kłótnia, miłość i przygoda. Mimo wszystko, uważam, że prostota może czasem dać więcej niż skomplikowana akcja.
Wesołych świąt! :)
Ile książek, tyle wyobraźni
czyli moja własna, sowia biblioteka :)
Łączna liczba wyświetleń
niedziela, 14 grudnia 2014
niedziela, 14 września 2014
Zapomniane
No, cóż mam rzec. Ta książka autorstwa Cat Patrick mnie nieco zaskoczyła. Łapcie opis:"Mam problem: Widzę migawki przyszłości, jakby to były wspomnienia. Ale przeszłość jest dla mnie tajemnicą. Pamiętam, co będę miała na sobie jutro, i kłótnię, która zdarzy się dopiero po południu. Ale nie wiem, co jadłam wczoraj na kolację. Radzę sobie dzięki notatkom, mamie i najlepszej przjaciółce, Jamie, i system jakoś działa... Do czasu. Bo teraz wszystko się sypie. Mama mnie okłamuje. I nie widzę w swojej przyszłości chłopaka za którym szaleję. Ale dzisiaj go kocham. I chciałabym zapamiętać na zawsze jak bardzo..."
No więc pomysł świetny, ale... Przeszkadzała mi właściwie tylko jedna rzecz, a mianowicie to, że pamiętała ludzi. Niby to drobiazg, pamiętała tylko najbliższe osoby, a jednak w jakiś sposób mi to przeszkadzało... Mimo to sądzę, że to świetna książka. Trochę się w niej pogubiłam, bo w pewnym momencie, choć możliwe, że tylko mi się zdawało, zaczęła się taka gadanina właściwie o niczym. Dziewczyna miała przyjaciółkę i chłopaka, mamę, która ją okłamywała... ale tu już zaczęła się taka paplanina jak we wszystkich książkach: znaleźć ojca, którego nigdy nie poznała itd. Myślę, że jeśli przeczytałabym ją drugi raz nie zrobiłaby na mnie takiego wrażenia jak za pierwszym razem, nie mniej jednak polecam tę książkę, bo mimo wszystko podobała mi się. Pozdrawiam Was :)
czwartek, 11 września 2014
Gwiaz Naszych Wina
Ta książka jest naprawdę poruszająca. To znaczy... "to przecież książka o raku. A książki o raku to dno"Nieprawda. Choć ciężko to stwierdzić, bo tak naprawdę to ni jest książka o nastolatkach z nowotworem, tylko książka o nastolatkach, którzy są naprawdę zakochani. Ojej, nawet nie wiem jak opisać we właściwy sposób tą wspaniałą książkę, żeby nie brzmiało to zbyt melodramatycznie. "Gwiazd Naszych Wina" opowiada historię Hazel i Augustusa. Poznają sie na zebraniu grupy dzieciaków chorych na raka, "w sercu Jezusa". Oczywiście zakochują się w sobie...
Chciałam przeczytać tą książkę, odkąd zobaczyłam jej opisy. Nie jest banalna, nie jest melodramatyczna ani przesłodzona. Jest idealnie doskonała. Nic dodać, nic ująć, tylko trzeba przeczytać.
poniedziałek, 28 lipca 2014
Baśniobór
"Baśniobór" to naprawdę zaskakująco... hmm... nie wiem sama jak to ująć....
To po prostu świetna książka. Niestety, jestem zbyt mało elokwentna by w pełni powiedzieć co myślę o tej książce. Jest po prostu wspaniała!
Nie jest tak lekka jak pozostałe które oceniałam, ale ma w sobie coś co mnie zaintrygowało już na pierwszej stronie:
"Nikt kto tu wchodzi, nie wyjdzie niezmieniony
Nieupoważnionym wstęp wzbroniony pod karą obrócenia w kamień"
Kendra i Seth mają spędzić wakacje u dziadka. Co poradzić muszą jechać... Dziadek zaś wita ich całym asortymentem zakazów i przestróg. Przede wszystkim nie wchodzić do lasu. Dlaczego? No właśnie, dlaczego. Dzięki nieodpowiedzialności dzieci, dziadek miał dużo problemów. Przecież nie można dopuścić by siły zła wydostały się poza Baśniobór! Trolle, satyry, czarownice, chochliki, wróżki i...
I tyle na dziś. Bardzo polecam tą wspaniałą książkę! :)
PS: Dziękuję Wam za to, że mnie odwiedzacie. Na początku lipca wyjechałam i to była bardzo miła niespodzianka, kiedy wróciłam: 500 wyświetleń! Mam do Was jednak prośbę bo czuję się (jeśli ktoś oglądał) jak Julie z filmu "Julie i Julia".* Dlatego proszę, wiem, że mnie odwiedzacie, ale potrzebuję waszych opinii! Bo zaczyna mi się wydawać, że tylko wchodzicie, a nic nie czytacie :( Dlatego bardzo proszę o komentarze! Pozdrawiam Was. ~ Justtiny
* W filmie "Julie i Julia" Julie prowadziła blog, w którym nie była pewna czy ktoś ją czyta, bo nikt nie komentował jej postów. (tak w skrócie mówiąc)
czwartek, 24 lipca 2014
Laila Winter i Królestwo Pięciu Słońc
No cóż, ni mniej, ni więcej tylko kolejna świetna książka, tym razem Barbary G. Rivero.
Lekka i naprawdę ciekawa lekturka, bardzo polecam :)
Laila ma zielone włosy. Tak, zielone. Dlaczego ich nie przefarbuje? No cóż nie może, bo nawet jeśli ogoli się na łyso, przefarbuje włosy, czy zrobi cokolwiek ze swoimi włosami, niedługo później są równie długie i równie zielone jak wcześniej. To niestety nie koniec jej zmartwień.
Musi wyjechać z Irlandii i ponownie zacząć naukę w Lomondcastle, ekskluzywnej szkole w Szkocji. Jest to znienawidzona przez nią szkola, a to tylko dlatego, że chodzą tam dwie okropne kuzynki Lizzel i Sandy. Dokuczają jej jak mogą, a i mają przy tym wsparcie. Co robić? Czekać do świąt, do wakacji aż będzie mogła się spotkać z ponurym, smutnym i ukochanym ojcem. W wakacje przed jej 16 urodzinami jest jednak niezwykle wesoły. Laila domyśla się czemu - poznał kobietę, która oczywiście nie podoba się Laili. Na szczęście pojawia się też sir Richard. Na urodziny dostaje książkę zmarłej matki. Książka wysadzana pięknymi kamieniami zabiera ją do innego świata.
No, tyle wystarczy, żeby nie zdradzać zbyt wiele. Naprawdę bardzo polecam.
poniedziałek, 21 lipca 2014
Urodzona o północy
Oo, no to już jest coś naprawdę niesamowitego. Świetna książka - nic dodać nic ująć. No, może tyle, że jest na tyle porywająca, że ma więcej niż dwie części, które wręcz trzeba przeczytać na raz.
Książka opowiada o życiu Kylie Galen, której życie... po prostu się rozpada. Jej rodzice się rozwodzą, rzuca ją chłopak i w dodatku dopiero co umarła jej kochana babcia. Na domiar złego, bez przerwy widuje dziwną postać, której jak jej się zdaje nie widzi nikt inny. Jeden wieczór, jedna nieodpowiednia impreza i mama wysyła ją na obóz dla trudnej młodzieży w Wodospadach Cienia. Oczywiście obóz jest pełny świrów z kolorowymi włosami albo ubranych jak goci. Kim są? To nieważne. Ważniejszym pytaniem jest Kim jest Kylie? Ponadto zjawiają sie dwaj przystojni chłopcy: Niebieskooki Lucas, przywodzący miłe i niemiłe wspomnienia z dzieciństwa i zielonooki Derek, tak podobny do byłego chłopaka Kylie... Którego wybierze?
Oto jest pytanie.
C. C. Hunter podaje nam na srebrnej tacy lekką, ciekawą i przyjemną lekturę. W dodatku z drugą częścią - "Przebudzona o świcie"
Książka opowiada o życiu Kylie Galen, której życie... po prostu się rozpada. Jej rodzice się rozwodzą, rzuca ją chłopak i w dodatku dopiero co umarła jej kochana babcia. Na domiar złego, bez przerwy widuje dziwną postać, której jak jej się zdaje nie widzi nikt inny. Jeden wieczór, jedna nieodpowiednia impreza i mama wysyła ją na obóz dla trudnej młodzieży w Wodospadach Cienia. Oczywiście obóz jest pełny świrów z kolorowymi włosami albo ubranych jak goci. Kim są? To nieważne. Ważniejszym pytaniem jest Kim jest Kylie? Ponadto zjawiają sie dwaj przystojni chłopcy: Niebieskooki Lucas, przywodzący miłe i niemiłe wspomnienia z dzieciństwa i zielonooki Derek, tak podobny do byłego chłopaka Kylie... Którego wybierze?
Oto jest pytanie.
C. C. Hunter podaje nam na srebrnej tacy lekką, ciekawą i przyjemną lekturę. W dodatku z drugą częścią - "Przebudzona o świcie"
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Deklaracja
Ojej, co za książka! Niezwykłe, dość porażające wyobrażenie przyszłości. Opis oczywiście doskonały, bardzo zachęcający:
"A gdybyście wy byli nadmiarami w świecie legalnych ludzi?
Gdybyście nie mieli prawa żyć?
Gdybyście byli zamknięci w zakładzie dla nadmiarów i nie znali świata za murami.
Gdybyście uwierzyli, że nie macie żadnych praw i możecie tylko służyć innym.
A gdyby wtedy zjawił się ktoś, kto opowiedziałby wam o prawdziwym życiu,
Gdyby przekonał was, że Ziemia jest dla wszystkich ludzi,
a wy nie jesteście nadmiarami,
skoro ktoś was kocha i potrzebuje...
Czy tak będzie wyglądać świat w przyszłości?"
Tak przedstawia sprawę Gemma Malley. Hmm... I teraz nikt nie wie co ma myśleć, prawda?
W każdym razie moimi słowami, żyje sobie dziewczynka imieniem Anna. Żyje, jeśli można to nazwać prawdziwym życiem, w zakładzie dla nadmiarów, tzn. dla ludzi, którzy nie powinni istnieć, bo ogólnie jest przeludnienie. To dlatego, że wynaleziono pigułki, które wydłużają życie jeśli bierze się je regularnie. Jest prawo, Deklaracja, która mówi, że można brać pigułki, ale nie wolno wtedy mieć dzieci lub zrezygnować z pigułek i mieć jedno dziecko. Anna jest nadmiarem. Ale czy na pewno?
Dziękuję za to, że zaglądacie na mojego bloga :)
Rozgłaszajcie, komentujcie, polecajcie! Dziękuję ;)
"A gdybyście wy byli nadmiarami w świecie legalnych ludzi?
Gdybyście nie mieli prawa żyć?
Gdybyście byli zamknięci w zakładzie dla nadmiarów i nie znali świata za murami.
Gdybyście uwierzyli, że nie macie żadnych praw i możecie tylko służyć innym.
A gdyby wtedy zjawił się ktoś, kto opowiedziałby wam o prawdziwym życiu,
Gdyby przekonał was, że Ziemia jest dla wszystkich ludzi,
a wy nie jesteście nadmiarami,
skoro ktoś was kocha i potrzebuje...
Czy tak będzie wyglądać świat w przyszłości?"
Tak przedstawia sprawę Gemma Malley. Hmm... I teraz nikt nie wie co ma myśleć, prawda?
W każdym razie moimi słowami, żyje sobie dziewczynka imieniem Anna. Żyje, jeśli można to nazwać prawdziwym życiem, w zakładzie dla nadmiarów, tzn. dla ludzi, którzy nie powinni istnieć, bo ogólnie jest przeludnienie. To dlatego, że wynaleziono pigułki, które wydłużają życie jeśli bierze się je regularnie. Jest prawo, Deklaracja, która mówi, że można brać pigułki, ale nie wolno wtedy mieć dzieci lub zrezygnować z pigułek i mieć jedno dziecko. Anna jest nadmiarem. Ale czy na pewno?
Dziękuję za to, że zaglądacie na mojego bloga :)
Rozgłaszajcie, komentujcie, polecajcie! Dziękuję ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
