Ta książka jest naprawdę poruszająca. To znaczy... "to przecież książka o raku. A książki o raku to dno"Nieprawda. Choć ciężko to stwierdzić, bo tak naprawdę to ni jest książka o nastolatkach z nowotworem, tylko książka o nastolatkach, którzy są naprawdę zakochani. Ojej, nawet nie wiem jak opisać we właściwy sposób tą wspaniałą książkę, żeby nie brzmiało to zbyt melodramatycznie. "Gwiazd Naszych Wina" opowiada historię Hazel i Augustusa. Poznają sie na zebraniu grupy dzieciaków chorych na raka, "w sercu Jezusa". Oczywiście zakochują się w sobie...
Chciałam przeczytać tą książkę, odkąd zobaczyłam jej opisy. Nie jest banalna, nie jest melodramatyczna ani przesłodzona. Jest idealnie doskonała. Nic dodać, nic ująć, tylko trzeba przeczytać.
No jak trzeba, to trzeba. ;) Jejku, wszyscy zachwalają tę powieść, aż się boję, że kiedy w końcu po nią sięgnę, to srodze się rozczaruję (oby nie!).
OdpowiedzUsuńWiesz, właściwie ja też nieco się tego obawiałam... ale naprawdę się nie zawiodłam. Co prawda nie płakalam, ale ja nigdy nie płaczę nad książkami (lub prawie nigdy ;) ) Zapewniam Cię jednak, że jest zachwycająca :)
Usuń